Strona główna / Z praktyki /

Adwokat gwarancją sukcesu

Adwokat pod bronią

Adwokat gwarancją sukcesu

Coraz częściej w swojej praktyce zawodowej spotykam się z padającymi ze strony klientów pytaniami: „Czy może mi Pan zagwarantować, że wygramy sprawę?” albo „Czy zlecając Panu prowadzenie sprawy mam pewność, że sądu orzeknie po mojej myśli?”. Część klientów akceptuje tłumaczenie dlaczego gwarancji takiej dać nie mogę. Inni bywają wręcz oburzeni, że płacąc niemałe pieniądze nie otrzymują „gwarancji satysfakcji”. Czasem, o zgrozo, odpowiadają „Ale Mecenas X gwarantował, że wygra dla nas tę sprawę a żądał mniej pieniędzy”. Takich odsyłam owego kolegi dającego gwarancję sukcesu (dla dobra klienta).

Oto najważniejsze powody, dla których jakakolwiek gwarancja sukcesu w przypadku usług adwokackich byłaby wprowadzaniem w błąd, a czasem nawet oszustwem.

1. Rodzaj umowy łączącej klienta z adwokatem

Zlecając prowadzenie sprawy klient zawiera z kancelarią adwokacką (adwokatem) umowę, do której zastosowanie mają przepisy o zleceniu (art. 734 – 751 Kodeksu cywilnego). Przepisy te decydują o tym, że przedmiotem umowy nie jest osiągnięcie określonego rezultatu lecz jedynie podjęcie ku temu należytych starań. Tym właśnie różni się umowa rezultatu (np. umowa o dzieło) od umowy starannego działania (np. umowa zlecenia).
Oczywistym jest, że klientowi zależy na osiągnięciu zamierzonego celu i uzyskaniu pożądanego procesowego efektu. Również adwokatowi zależy na tym samym, ponieważ każdy zadowolony klient to sukces adwokata prowadzącego sprawę, a tym samym szansa na polecenie usług kancelarii innym osobom. Interesy obu stron umowy są więc jak najbardziej zbieżne. Prawda jest jednak taka, że adwokat prowadząc sprawę zobligowany jest „jedynie” do dołożenia należytej staranności w dążeniu do zadowalającego klienta końcowego efektu. Ową staranność w działaniu należy oczywiście oceniać z uwzględnieniem zawodowego charakteru praktyki adwokackiej oraz profesjonalnego trudnienia się świadczeniem usług prawnych jednakże w żadnym wypadku nie może być ona postrzegana jako jakakolwiek obietnica czy gwarancja osiągnięcia celu.

Jeszcze raz podkreślić należy, że nie oznacza to jakiegokolwiek zmniejszonego zainteresowania adwokata w wygraniu sprawy. Zawsze jest on zainteresowany w osiągnięciu sukcesu – z powodów zawodowych (dążenie do sukcesu i własnej satysfakcji) czy też finansowych (sukces to kolejni, nowi, klienci).

2. Rozstrzygnięcie sprawy nie należy do adwokata.

Kolejnym argumentem przeciwko jakimkolwiek gwarancjom jest to, że sprawy rozstrzygane są przez niezawisły sąd (ewentualnie inny organ) a nie przez adwokata. Gdyby sprawę rozstrzygał adwokat, to klienci nie przychodziliby w celu zlecenia prowadzenia sprawy, lecz po to by kupić konkretne, korzystne dla nich, rozstrzygnięcie.

Walka w sądzie to tymczasem nie produkcja telefonu, gdzie materiały można doskonale przebadać, oprogramowanie przetestować, a całość przeanalizować pod kątem trwałości oraz możliwości wystąpienia usterek. To również nie naprawa pralki, gdzie przedmiotem umowy jest dokonanie konkretnej naprawy (a więc osiągnięcie stanu „pralka ponownie działa”). W procesie sądowym ścierają się ze sobą (przeważnie) skonfliktowane strony, z których każda ma swoje racje. Strony i ich pełnomocnicy przerzucają się argumentami i zgłaszają różne zarzuty, z których nie wszystkie można zawczasu przewidzieć. Sprawa jest jednakże rozstrzygana przez sąd, który nie jest pozbawiony możliwości podejmowania własnej inicjatywy w wyjaśnieniu sprawy (działanie „z urzędu”).
Doświadczenie zawodowe uczy, że nie ma spraw z góry skazanych na wygraną, niepodważalnych dowodów czy w 100% skutecznych zarzutów. Dopóki przepisy będą nieostre, zaś rozstrzygnięcia wydawane będą przez ludzi, to nawet takie zarzuty jak np. przedawnienie roszczenia mogą okazać się nieskuteczne (np. z powodu sprzeczności zarzutu z zasadami współżycia społecznego). Sytuacja taka z jednej strony nie sprzyja prostym i przewidywalnym procesom, z drugiej jednak umożliwia łagodzenie czy też „dostosowywanie” norm prawnych tam, gdzie jest to niezbędne.

Dlatego też dopóki rozstrzygnięcia w sprawie nie będą wydawane przez adwokatów nie podejmuję się udzielenia jakiejkolwiek gwarancji.

3. Pomyłki sądowe

Tak, właśnie pomyłki sądowe. Zdarzają się i nie sposób oczekiwać, że adwokat weźmie za nie odpowiedzialność. Czasem na pytanie klienta o szanse powodzenia sprawy jedyną sensowną odpowiedzią jest: „Szanowny Panie, wygrać tą sprawę można tylko jeśli sąd się pomyli”. Zdarzają się również sytuacje, że sprawy takie, z różnych przyczyn, jednak uda się wygrać.

Można spotkać się też z najzwyczajniejszymi w świecie wpadkami sądu, jak na przykład zasądzenie kosztów procesu od strony wygrywającej na rzecz przegrywającej i przegapienie tej pomyłki przez stronę przeciwną, która rozstrzygnięcia tego nie zaskarżyła.

4. Klienci kłamią lub zatajają fakty

Taka niestety jest prawda. Powinien to być pierwszy i najważniejszy argument przeciwko jakimkolwiek gwarancjom, jednak z szacunku dla klientów umieściłem go na końcu (nie wszyscy klienci jednak kłamią i nie wszystkich to dotyczy).

Jakiekolwiek kłamstwa czy zatajanie faktów są bez sensu, bo w przypadku spraw spornych i tak strona przeciwna kłamstwo wytknie i przedstawi na to swoje dowody. Tymczasem adwokat opierając taktykę prowadzenia sprawy na nieprawdziwych lub niepełnych informacjach podanych przez klienta nie może jej opracować właściwie. Nowe, zatajone przez klienta, fakty są w takiej sytuacji dla pełnomocnika (lub obrońcy) zaskoczeniem. Często w dynamicznych warunkach sali sądowej nie zawsze bez konsultacji z klientem można dobrze zareagować na takie nowości. Brak szczerości ze strony klienta to więc najprostsza i najszybsza droga do przegrania sprawy.

Dlaczego szczerość klienta i znajomość wszystkich okoliczności przez adwokata są tak ważne? Pozwala to:

a) rzetelnie ocenić szanse powodzenia sprawy oraz zaoszczędzić klientowi zbędnych wydatków jeśli szanse te są nikłe. Ostateczna decyzja o zaangażowaniu w sprawę zawsze należy do klienta, jednak kompleksowa informacja na temat kosztów sprawy oraz prawdopodobieństwa ewentualnego sukcesu pozwala klientom podjąć świadomą decyzję,
b) opracować różne warianty procesu, uwzględniające możliwe działania strony przeciwnej, zgłaszane przez nią zarzuty czy przytaczane fakty,
c) zaoszczędzić czas. Pełna informacja o faktach znacznie zmniejsza ryzyko wystąpienia sytuacji, w których pełnomocnik będzie zmuszony wnioskować o przerwę w rozprawie by skonsultować z klientem co zrobić z zaskakującymi twierdzeniami strony przeciwnej (lub też wykazującymi nieprawdziwość twierdzeń klienta);

Drogi kliencie, jeśli oszukujesz adwokata, wprowadzasz go w błąd lub nie informujesz o wszystkich okolicznościach, działasz jedynie na swoją niekorzyść i ryzykujesz sromotną klęską w sądzie.

Dlaczego klienci kłamią? Trudno powiedzieć. Z moich obserwacji wynika, że powodów jest kilka.
Po pierwsze: klienci wspomożeni poradami „wujka Google” usiłują za swojego pełnomocnika (lub obrońcę) decydować co jest w sprawie istotne a co nie. Działanie takie jest podstawowym błędem i jest skrajnie nieodpowiedzialne. Przecież właśnie dlatego ludzie udają się po poradę do prawnika, że sami odpowiedniej wiedzy i doświadczenia nie mają. Niezrozumiałym jest skąd zatem nagle bierze się ta wiedza o tym co istotne w sprawie. Należy pamiętać, że przekazanie pełnych informacji wcale nie oznacza, że wszystkie one zostaną przez adwokata wykorzystane. Wszystkie natomiast są objęte tajemnicą adwokacką i nie zostaną ujawnione osobom trzecim.
Po wtóre: klienci nie ufają adwokatom. To smutna refleksja, jednakże taka jest prawda. Z jednej strony ludzie powierzają adwokatom swoje losy, często życiowe decyzje, z drugiej nie ufają tym osobom. Nie bez znaczenia dla takiej postawy jest negatywny wizerunek prawnika – pazernego sępa, bezwzględnego cwaniaka w garniturze – kreowany przez media a przede wszystkim przez polityków.
Po trzecie (i to jestem w stanie zrozumieć): ludzie wstydzą się swoich postępków czy sytuacji, z którą przyszło im się zmierzyć. To ludzkie uczucie, w pełni zrozumiałe, jednakże nie powinno przesłaniać celu w jakim udajemy się do adwokata – idziemy do niego by rozwiązać swoje problemy, a więc wymaga to szczerości i otwartości.

Podsumowanie

Żaden adwokat nie powinien udzielać gwarancji sukcesu. Jest to nieodpowiedzialne oraz sprzeczne z etyką zawodową (choć tej kwestii w tekście nie poruszałem). Jeśli jednak drogi kliencie chcesz mieć pełną i rzetelną wiedzę na temat swojej sprawy i rozwiązania własnego problemu, powinieneś:
– wybrać adwokata, do którego będziesz miał(a) zaufanie,
– przekazać swojemu prawnikowi wszystkie informacje i pozwolić mu zdecydować co jest istotne dla sprawy a co nie,
– pytać, bo po to w końcu jesteśmy my, adwokaci;

Podziel się tym wpisem

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *